Czyżby wrzesień był lepszy? Przełomowy?

Tyle zmian.

____________________________

Pierwsze własne auto,

świnka morska,

nowa umowa – może o pracę?

 

____________________________

Wczoraj dostałam kwiaty. Kwiaty, których nie chciałam. Są piękne.

Mimo to, nie potrafię poradzić sobie z faktem, że On uważa, że „jakąś żonę trzeba mieć”. Ja nie chcę mieć „jakiegoś męża”. Chcę Jego.

I nie chcę być Jego „jakąś żoną”.

 

Egoizm?

________________

Co dalej?

Na razie śpię u Mateusza. Dzisiaj minęła czwarta noc. Ciche dni.

Nie chcę podjąć rozmowy. Jego ruch. Na co czeka?

 

Może wrzesień przyniesie jeszcze więcej pozytywnych emocji? Czas pokaże. Teraz potrzebuję spokoju, by wszystko jeszcze raz przemyśleć…