Studentka blogująca

    Z nieśmiałej w odważną.

    Wpisy z tagiem: dziecko

    161. Nasze? wspólne życie.

    1

    UWAGA! UWAGA! Zamieszkaliśmy razem i jest nam dobrze. Teoretycznie.

    Mój Domator zabiera mnie tylko do kolegów. Jak to zmienić? Jak wyperswadować mu z głowy myśl, że „ja tak bardzo chcę do nich chodzić”? Oczywiście CHCĘ WYCHODZIĆ, ale Z NIM! Kino, lody, knajpa. Basen, kręgle. Bajorko. Klub. Oczywiście od czasu do czasu możemy wyjść do jego kumpli, ale bez przesady! Na taką wyłączność się nie zgadzam.

    Ale on moich argumentów nie przyjmuje. Jak zwykle koledzy najważniejsi.

    ____________

    Oczekuję dziecka.

     

     

    Ale (pomimo braku zabezpieczania) nic w tej kwestii się nie dzieje. Dzisiaj popłynęła czerwona mazia. Na moje bóle tylko alkohol pomaga.

    Brak piwa zrekompensowała mi czysta.

    Dziękuję za pomoc….

    … i czekam dalej.

     

     

    Ale czy on czeka razem ze mną?

     

    PS. Księciunio znów zapomniał o moich imieninach. Dziękuję Ci Kocie za życzenia.

    153. Pragnę dziecka.

    0

    Nie ma sensu żyć przeszłością ani przyszłością, liczy się: TU i TERAZ. Na tym polega radość życia. To jedyna recepta na dzisiejszy świat.

    02.12.2013 to data narodzin Marcelinki. Wczoraj udało mi się odwiedzić Bąbla w szpitalu. Przyjechałam do niej z Danielem prosto z Łodzi. Była pora karmienia. Aga odebrała Marcelkę od pielęgniarek i poszliśmy do sali.

    Ona jest taka malutka, słodziutka, podobna do Huberta. Jest śliczna. Taki mały Bąbel. Dlaczego Aga ma już dwójkę dzieci, a ja ani jednego? Tak. Zazdroszczę jej. I nie wiem czy dziękuję Bogu za to, że w moim przypadku pojawił się fałszywy alarm i jednak nie mam dziecka. Nie mamy!

    Dzisiaj impreza z okazji imienin babci. Ewelina przyjechała z Bartoszem, a Krystian? Ma ich w dupie! Spieprzył! Szlaja się i udaje bezdomnego. Jak można tak postąpić. Porzucił Ewelinę i dziecko. Ile ja dałabym, by mieć dziecko. Coraz bardziej go pragnę.

    Wiem, że mam studia, Daniel też, ale ja wiem, że jakoś sobie poradzimy. Wiem, że mama i tata będą źli, a wśród ludzi zaczną się plotki. Ale ja naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez Daniela i pragnę mieć z nim dziecko. Nie wiedziałam, że kiedyś tak powiem, ale jak pomyślę sobie, że moje koleżanki mają już dzieci (Bąbel nawet dwójkę, Monika też przecież urodziła jakoś teraz) to ogarnia mnie zazdrość. Okropna zazdrość.

    Tak, jestem świadoma tych pieluch, nieprzespanych nocy i problemów, ale jakoś damy radę. Studia zawszę mogę dokończyć później.


    • RSS